NOWY SUPERBOHATER "CZŁOWIEK - LEUKOCYT"


Widzicie ten uśmiech?
To Jasiek po spotkaniu z profesorem Stefaanem van Gool. Wszyscy bardzo baliśmy się tego spotkania, ale na szczęście kamień spadł nam z serca.

Tuż po wejściu do kliniki, Profesor zaprosił Jaśka i Tatę do gabinetu z wielkim uśmiechem. Od razu powiedział, że ma same dobre wiadomości!

Janek świetnie zareagował na immunoterapie. Wszystkie parametry krwi, a przede wszystkim odpowiedź na szczepionki systemu odpornościowego, są doskonałe i lepsze od dotąd uzyskiwanych u innych pacjentów. Najlepsze !!! Widzimy, że immunoterapia w przypadku Janka działa.

COŚ DZIAŁA!



Dziś mieliśmy trudny dzień... Dzień brania leku ONC201. Procedura jest taka, że po dobrym obfitym śniadaniu po dwóch godzinach - 4 kapsułki po kolei pod rząd.
I ostatnio mieliśmy kryzys. Drżenie mięśni, bardzo złe samopoczucie. Janek bał się tej chwili od wczoraj...
Pierwsze zadanie - obfite śniadanie wymagało pertraktacji i wmuszania. Ale udało się zjeść 3 jajka na miękko, 3 małe parówki i dwie szklanki mleka.

Wszyscy oddają 1% podatku na Jaśka!



Kochani! Rozpoczyna się czas rozliczeń rocznych, zachęcam do przekazywania 1% na leczenie naszego młodszego brata! Aby ułatwić Wam znalezienie niezbędnych informacji stworzyliśmy specjalną zakładkę na blogu "1%" gdzie znajdziecie wszystkie niezbędne informacje.

Do końca kwietnia 2019 roku każdy z nas musi rozliczyć się z właściwym urzędem skarbowym. Od paru lat istnieje możliwość aby przekazać 1% podatku na cele charytatywne. 
Od tego roku możecie wziąć udział w akcji #wszyscyzajaśka - przekazując 1% podatku dla naszego brata.
Aby to zrobić wystarczy w w formularzu PIT wpisać numer KRS 0000382243
oraz w rubryce
"Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%"  wpisać “1596 pomoc dla Jasia Mieszkiełło”
Jednocześnie przypominamy, że jeżeli w mijającym roku wspomogliście jakąkolwiek organizację charytatywną to macie prawo do odliczenia darowizny od podatku dochodowego!
Instrukcję odliczenia od podatku przygotowała dla nas Marta - tutaj link do artykułu Marty

Walka z tytanami w Kolonii




Jasiu jest w Kolonii na kolejnej serii zabiegów. Tym razem pojechali do kliniki prosto z pociągu. Razem z Tatą działają jak komandosi, zgodnie z zasadą - zero zbędnych ruchów. 

Błyskawicznie dotarli na miejsce. Inaczej niż w zasypanej śniegiem Polsce tutaj jest niemal wiosennie. Na oknie stoją bazie. Wszyscy ucieszyli się na nasz widok. Doktor Szarif zmartwił się utrzymującym się do miesiąca podwójnym widzeniem. Od razu znajoma procedura - wstrzyknięcie zielonej strzykawki z wirusem, pobranie kilku probówek krwi do badan i seans w "mikrofalówce" czyli maszynie do nagrzewania guza. Nie wypada się krzywić, bo kręci się nowa miła pielęgniarka. Nawet jak nie trafili wielką igłą w port, tylko obok, to Jasiek nie dał po sobie nic poznać. Za to lekarz bardzo go przepraszał - wie, że taka pomyłka lekarza bardzo boli pacjenta. 
Tradycyjnie w trakcie zabiegów Tata czyta Jaśkowi na głos książkę. Tym razem to książka Ricka Riordana "Percy Jackson" tom piąty "Ostatni Olimpijczyk". Tata mówi, że to kosmiczne brednie, ale akcja jest jak w amerykańskim dobrym thrillerze.

Muzycy za Jaśka!!!



Wspaniały, bez zadęcia i bez stresu...sama radość przyjaźń czad...
Tymi słowami Tata opisuje koncert zorganizowany przez nauczycieli i uczniów szkoły muzycznej Yamaha w Zielonej Górze.

Koncert świąteczny uczniów zielonogórskiej szkoły muzycznej Yamaha #Gramy dla Jaśka!

Image may contain: 1 person, text



Jak co roku uczniowie zielonogórskiej Szkoły Muzycznej Yamaha organizują koncert świąteczny. Jak co roku, koncert połączony jest z akcją charytatywną.  W tym roku zadecydowali, że pomogą Jasiowi, a koncert pod hasłem #GramydlaJaśka odbędzie się już w ten weekend, 15-go i 16-go grudnia w zielonogórskiej Filharmonii. Podczas koncertów odbędzie się kiermasz świąteczny oraz licytacje fantów, a dochód z całego przedsięwzięcia zostanie przekazany na leczenie naszego Jaśka. 
Fanty na licytacje są fenomenalne! Posłuchajcie co o koncercie opowiadali dziś w Radio Zachód jego organizatorzy!

Dodżi- najlepsza przyjaciółka Jasia


Ostatnim razem, gdy Jasiu wrócił z kolejnego czklu immunoterapi w Kolonii,  na peronie w Świebodzinie czekała na nas Mama z małym liskiem bez puszystego ogona- bo shiba inu bardziej przypomina małego dzikiego pluszowego liska niż psa.

Polecane Posty

UWAGA NOWY ADRES!!!!

Kochani! Dzięki uprzejmej pomocy naszych przyjaciół nasz blog dostał nowy adres i piękną przejrzystą odsłonę. Zapraszamy wszystkich...

Popularne posty